Garnier Fructis Goodbye Damage- moja opinia

Na wstępie witam wszystkich serdecznie :) Trochę już czasu minęło, odkąd ostatni raz opublikowałam post na blogu, Facebooku, czy nowy filmik na kanale. Z przykrością muszę Was poinformować, że kanału prowadzić w najbliższym czasie nie będę, ale postaram się odzywać na blogu. Dzisiaj mam dla Was recenzję zestawu Garnier Fructis Goodbye Damage.

Maska

Skład odżywki

Skład szamponu

Cały zestaw znalazł się w moich rękach kilka tygodni temu, kiedy poszukiwałam czegoś, co poprawiłoby kondycję moich włosów po wielokrotnych farbowaniach. Goodbye Damage było wtedy reklamowane i w telewizji i w co drugim czasopiśmie. Producent zapewniał, że w ciągu siedmiu dni cofnę zniszczenia powstałe na przestrzeni roku. Biorąc pod uwagę, ile razy jestem w stanie zmienić w ciągu roku kolor włosów i jak przed pofarbowaniem na ciemno uwielbiałam katować je rozjaśniaczami DIY- zadanie niemożliwe do wykonania. I o ile rzeczywiście spektakularnych rezultatów nie zaobserwowałam, to jestem naprawdę zadowolona z pomarańczowej serii i chyba zostanie na dłużej moją ulubioną. Wszystkie produkty przepięknie pachną i mają ciekawe opakowania. Szampon kocham najmniej, ale nie mogę nie docenić stosunku ceny do ilości. Około 10-11 złotych za 400 ml przyzwoitego szamponu to naprawdę uczciwa propozycja. Odżywka u mnie prawie na wykończeniu, bo na moje długaśne włosy trochę jej potrzeba, ale zostawia włosy niesamowicie miękkie i przyjemne w dotyku. Tak samo maska, w której dodatkowo podoba mi się konsystencja- trochę przypomina roztopioną gumę do żucia, jeżeli wiecie, co mam na myśli. Minusem, przede wszystkim szamponu, jest to, że trochę wypłukał mi kolor, ale w końcu nie jest to produkt przeznaczony stricte do włosów farbowanych. Tak więc cały zestaw mogę z czystym sumieniem polecić. Na pięć charlsowych gwiazdek przyznaję mu trzy i pół :)

Zapraszam na następny post już niebawem, będziemy testować kosmetyki firmy Oriflame: mascarę, słynny miodek, pomadkę, serum do włosów i antyperspirant.

3 comments:

justysia_konin said...

Hej !
Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

Patrycja Dybał said...

Świetny post!
Zapraszam do mnie :)
patrycjafashionlife.blogspot.com

Emma Green said...

Proszę wróć do Nas. Możesz przecież udostępniać posty tylko dla obserwatorów i podawać linki do niepublicznych filmików na YT (otwieranych tylko przez te linki, widziane tylko przez obserwatorów). Naprawdę przyjemnie się Ciebie oglądało i czytało twoje posty.

Czekająca z niecierpliwością studentka :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...